Praca

Praca (4)

piątek, 06 listopad 2015 08:22

Marcin: Praca

Napisał

nowennapompejanskaswiadectwa54-dniową Nowennę pompejańską zacząłem odmawiać w intencji znalezienia pracy w swoim zawodzie. Byłem bezrobotnym księgowym przez prawie trzy lata.
Pewnego wieczoru brałem prysznic. Tuż przed wejściem do łazienki spojrzałem na figurkę NMP stojącą na stoliku nocnym obok mojego łóżka.

Zapytałem ją, czy kiedykolwiek otrzymam jakiś znak, że moje modlitwy mają sens. Wziąłem prysznic.   Kiedy skończyłem zadzwonił mój telefon. Był to rekruter, który zaprosił mnie na rozmowę kwalifikacyjną.

czwartek, 29 październik 2015 18:18

Roman: Łaska pracy

Napisał

nowennapompejanska1Chciałbym wyrazić wdzięczność Maryi za jej potężne wstawiennictwo u naszego Pana. Po tym jak rozpadł się zakład, w którym pracowałem od 30 lat, z dnia na dzień stałem się osobą bezrobotną.

Przez 15 miesięcy chodziłem od firmy do firmy za pracą, ale z człowiekiem po pięćdziesiątce nikt nie chciał rozmawiać. Byłem załamany. Dzieci na studiach, wydatków dużo, a z pensji żony starczało na niewiele. Któregoś  dnia w internecie natknąłem się na Nowennę Pompejańską, a kilka dni później zacząłem 54- dniową modlitwę do Matki Bożej.

poniedziałek, 12 październik 2015 16:45

Katarzyna: Praca i miłość

Napisał

pompejanskaSwoją pierwszą Nowennę odmówiłam trzy lata temu. Wciąż jestem pod wrażeniem cudów jakich mogłam doświadczyć za sprawą tej modlitwy.

Pomimo skończonych studiów dwa lata byłam bez pracy. Szukałam wszędzie, jednak bez żadnych znajomości nie było szans na nic konkretnego. Myślałam o wyjeździe za granicę, wtedy mama opowiedziała mi o Nowennie Pompejańskiej i o łaskach jakie ludzie otrzymują za jej odmawianie. To długa i trudna modlitwa, ale podjęłam się jej z nadzieją, że i ja zostanę wysłuchana.

wtorek, 06 październik 2015 19:56

Rafał: Wysłuchana Nowenna

Napisał

nowennapompejanskaKilka lat starałem się w banku o duży kredyt inwestycyjny. Niestety nie spełniałem warunków, które były niezbędne do otrzymania pieniędzy. Przez cztery lata składałem wnioski z nadzieją, że może się coś zmieniło, ale niestety nic nie mogłem wskórać.
Postanowiłem odmówić Nowennę Pompejańską i poprosić Matkę Bożą o pomoc, na której tak bardzo mi zależało.
Było bardzo ciężko. Po dwóch dniach chciałem przerwać, jednak gdzieś w głowie rodziła się myśl, że warto, bo Matka

Boża nikogo jeszcze nie opuściła, kto wzywał jej pomocy.

Facebook

Społeczności