Rodzina

Rodzina (8)

piątek, 25 marzec 2016 05:59

Anna: Nowenna w intencji rodziny

Napisał

nowenna 50Coś mnie ciągnie do różańca. Bardzo chciałam odmówić kolejną nowennę pompejańską, mimo tego, że poprzednie były „słabej jakości". Byłam znudzona, nie mogłam się skupić, czekałam każdego dnia żeby tylko skończyć. Mój uparty charakter, pomógł mi dobrnąć do końca, choć była to dla mnie męczarnia. A jednak minął krótki czas i znowu nie mogłam sobie wybić z głowy myśli o kolejnej nowennie, choć wątpiłam czy tak kiepska modlitwa nie obraża Maryi. Zawsze mi się wydawało, że jestem całkiem dobrą katoliczką. Chodzę do kościoła, modlę się przecież... A to, że modlitwa jest najczęściej mechaniczna? Cóż... w końcu ile razy można powtarzać te same słowa.

piątek, 18 wrzesień 2015 06:30

Marcin: Spóźniona pomoc

Napisał

serce3Żona odeszła ode mnie niespodziewanie 6 lat temu.

Stwierdziła, że mnie już nie kocha, a nasze małżeństwo było pomyłką. Wyprowadziła się , nie dając znaku życia.

Jak się później okazało powodem jej decyzji był kochanek, którego poznała w pracy.  Powiedziała, że znalazła miłość swojego życia. Jej radość i szczęście przyprawiało mnie o mdłości. Wybrała oszustwo i zdradę nie licząc się z moimi uczuciami. Pół roku później wniosła o rozwód.  Nie miałem siły walczyć.  Umarłem duchowo. Zgodziłem się na rozwód bez orzekania o winie.

wtorek, 15 wrzesień 2015 08:13

Anna: Modlitwa za rodziców

Napisał

serce2Mam na imię Ania i mam 17 lat. Dwa lata temu w naszej rodzinie dział się koszmar.

Ciągłe kłótnie rodziców sprawiały, że całe noce płakałam. Modliłam się za nich. Codziennie prosiłam Boga, aby nasza rodzina przetrwała. Nie da się opisać, co czuje dziecko z rozbitej rodziny...Bo nasza rodzina już praktycznie nie istniała.

Załamałam się kiedy po kolejnej awanturze tata się wyprowadził. Szukałam ratunku wszędzie. Pomógł mi pewien ksiądz. Dał mi Nowennę Pompejańską i zapewnienie, że Matka Boża zawsze znajdzie jakieś wyjście.

niedziela, 13 wrzesień 2015 07:03

Iwona: Doświadczenie zdrady

Napisał

practice-divorceMoje małżeństwo rozpadło się 3 lata temu.

Mąż odszedł do innej kobiety. Zostałam sama z 2 letnią córką. Oszczędzając sobie nerwów wnieśliśmy o rozwód bez orzekania o winie.

Było mi ciężko się pozbierać, lecz wiedziałam, że muszę żyć dla swojego dziecka. Przepłakałam wiele nocy. Nie mogłam przestać o nim myśleć, mimo, że tak bardzo mnie zranił. Odwiedzał córkę co tydzień, ale do mnie się w ogóle nie odzywał. O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się od księdza podczas kolędy. Następnego dnia zaczęłam się modlić w intencji nawrócenia mojego sakramentalnego męża.

niedziela, 13 wrzesień 2015 06:33

Marek: Uzdrowienie małżeństwa

Napisał

sercePo 5 latach małżeństwa żona stwierdziła, że już mnie nie kocha.

Byłem w szoku. Myślałem, że jest wszystko OK.

Dwa dni później wyprowadziła się z domu. Wszelkie próby rozmowy, kończyły się fiaskiem. Nie mogłem w żaden sposób do niej dotrzeć. Dwa tygodnie później napisała mi sms-a, że chce rozwodu.

Zrozpaczony, szukałem ratunku w internecie. Trafiłem na Nowennę Pompejańską. Zacząłem czytać świadectwa ludzi, którzy byli w tej samej sytuacji co ja. Zaskoczyło mnie to, ilu z nich uratowało swoje małżeństwa przez różaniec.

sobota, 12 wrzesień 2015 00:39

Robert: Mój wielki cud

Napisał

obrączkiNowennę Pompejańską zacząłem odmawiać podczas pierwszej rozprawy rozwodowej.

Żona odeszła 2 lata temu. Po roku złożyła papiery rozwodowe. Chciała rozwodu bez orzekania o winie. Nie zgodziłem się.

W odpowiedzi na pozew, napisałem, że chcę ratować rodzinę i widzę szansę na pojednanie. Pierwsza rozprawa została odroczona z powodu niestawienia się świadka.

Modliłem się bardzo żarliwie i z przekonaniem, że Matka Boża mnie nie opuści. Druga rozprawa odbyła się dokładnie w ostatni dzień części błagalnej. Sędzia zapytał się mi, czy wierzę, że można uratować to małżeństwo.

środa, 09 wrzesień 2015 19:01

Agnieszka: Pomoc Matki Bożej

Napisał

73208-je pense je pense que je suis amoureux d elleTrzy lata temu przeżywałam najpiękniejszy okres w moim życiu. Wyszłam za mąż za człowieka, którego bardzo kochałam. Doznałam miłości, jakiej jeszcze nigdy nie czułam.

Po dwóch latach wspólnego życia zamiast miłości odczułam ból i cierpienie...odszedł, podeptał mnie i moje serce, które kochało Go najpiękniej jak tylko potrafi. Wieść o zdradzie powaliła mnie na kolana. Codziennie klęczałam, modliłam się i wyłam w niebogłosy prosząc Boga by wskazał mu drogę do mnie, aby znów mnie pokochał, tym razem już na zawsze.

wtorek, 01 wrzesień 2015 13:38

Anna: Uratowane małżeństwo

Napisał

05

Ratowanie mojego małżeństwa zaczęło się gdy po 10 latach wspólnego życia mąż odszedł do młodszej kobiety.

Mieliśmy dwoje dzieci, które nie mogły pogodzić się z decyzją ojca. Płakaliśmy wszyscy razem z bezsilności. Jak On mógł to nam uczynić ? Co dalej ? Walczyć o niego, czy się rozwieść ? Cały czas te myśli chodziły mi po głowie...

Postanowiliśmy z dziećmi, że pojedziemy do Lichenia pomodlić się za tatę i prosić o jego nawrócenie. Zwiedzając sanktuarium wpadła mi w oko książeczka o Nowennie Pompejańskiej. Zaciekawiona, kupiłam ją.

Po powrocie do domu zaczęłam głębiej interesować się tą modlitwą, która pomogła w życiu tylu ludziom. Początki modlitwy były trudne.

Facebook

Społeczności